Masz już dość wyciągania z pralki ubrań pokrytych kurczącą się sierścią zwierząt lub nieestetycznymi kłaczkami? Szczególnie ciemne i syntetyczne tkaniny wydają się przyciągać kurz i włosy jak magnes. Zanim pójdziesz kupić drogie specjalistyczne akcesoria, wypróbuj ekstremalnie prosty trik, który kosztuje grosze i działa cuda.

W mojej praktyce domowej spotykam się z tym problemem od lat. Próbowałam specjalnych zbieraczy z gumy reklamowanych w internecie, ale żaden nie dawał zadowalających efektów. Aż pewnego dnia przypomniałam sobie o małym, sprytnym sposobie, który zrewolucjonizował moje pranie. To zupełnie podstawa, a działa niesamowicie!

Sekret tkwi w zwykłej gąbce do naczyń

Brzmi niewiarygodnie? A jednak! Zamiast wydawać pieniądze na gadżety, wystarczy nowa, zwykła gąbka do naczyń. Nie używana, najlepiej z lekko szorstką stroną – to klucz do sukcesu.

1 gąbka do naczyń rozwiązuje problem sierści i kłaczków w praniu - image 1

Jak to działa? Tuż przed uruchomieniem pralki, po prostu wrzuć jedną taką gąbkę do bębna razem z ubraniami. W trakcie cyklu prania, porowata struktura gąbki i jej szorstka powierzchnia działają jak mały magnes na sierść, włosy i drobne zanieczyszczenia, które odrywają się od tkanin w wodzie.

Kilka ważnych wskazówek, by osiągnąć najlepszy efekt

Aby ten trik zadziałał perfekcyjnie, pamiętaj o kilku rzeczach:

  • Ilość ubrań: Metoda najlepiej sprawdza się przy załadunku pralki na około 3-4 kilogramy. Jeśli bęben jest przepełniony, gąbka może się "zgubić" między ubraniami i nie spełni swojej roli. Musi mieć swobodę ruchu.
  • Rodzaj gąbki: Najlepsza będzie nowa gąbka. Po kilku praniach jej właściwości mogą się zmniejszyć.
  • Lokalizacja w bębnie: Gąbka powinna swobodnie przemieszczać się między ubraniami podczas obracania się bębna.

Po zakończeniu prania wyjmij gąbkę. Zobaczysz, ile kłaczków i sierści się na niej zebrało! Pozostaw ją do wyschnięcia, a następnie z łatwością oczyścisz ją z nagromadzonego brudu. Taką gąbkę możesz użyć jeszcze 1-2 razy, zanim trafi do kosza lub do prac porządkowych w domu (np. mycie wanny).

Zastanawiałam się, czy to nie dziwne, ale efekty są na tyle spektakularne, że nie wyobrażam sobie teraz prania bez tej małej pomocy. Po praniu ubrania są po prostu czyste i pozbawione niechcianych "dekoracji".

A Ty jakie masz domowe patenty na pozbycie się kłaczków i sierści z ubrań? Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzach!