Kiedyś powszechnie sądziliśmy, że nabiał z wielkich fabryk to tylko „proszek”, a na ryneczku dostaniemy wyłącznie to, co najzdrowsze i najbardziej naturalne. Dziś rzeczywistość bywa inna. Bardzo łatwo natknąć się na niesolidnych sprzedawców, którzy chcąc naciągnąć nas na większą kwotę lub po prostu przedłużyć żywotność swojego towaru, dodają do produktów różne substancje. Mleko, ze swoją delikatną strukturą, jest idealnym kandydatem do takich „ulepszeń”. Dlatego warto znać prosty trik, który pozwoli szybko zweryfikować jakość kupowanego nabiału.
Jak sprzedawcy na targu „oszukują” i jak to sprawdzić?
Wyobraź sobie — kupujesz mleko, które wydaje się gęściejsze i nie chcesz, żeby szybko się zepsuło. Czasem sprzedawcy dodają do niego skrobię, aby nadać mu wrażenie aksamitnej tekstury, a nawet sodę oczyszczoną, która spowalnia proces fermentacji. O ile soda sama w sobie nie jest szkodliwa, to jest pewien problem: takie mleko mogło już przekroczyć swój termin przydatności. Mimo że na smak nie czuć, że jest kwaśne, to w środku mogą już aktywnie rozwijać się bakterie.
Na szczęście, obie te metody oszustwa można wykryć w błyskawicznym tempie. Co ciekawe, te same triki zadziałają również przy sprawdzaniu jakości kefiru czy śmietany, do których również często dodaje się te składniki.

Sprawdzenie obecności sody
Potrzebna będzie jedynie zwykła łyżeczka i odrobina octu. Nalej niewielką ilość mleka, kefiru lub śmietany do naczynia. Następnie dodaj łyżeczkę octu. Naturalna reakcja na kwas spowoduje, że mleko może się lekko zwarzyć, a serwatka oddzielić. Ale jeśli na powierzchni pojawią się pęcherzyki i zacznie syczeć — to znak, że masz do czynienia z sodą. Zachodzi zwykła reakcja chemiczna „gaszenia”, której w czystym, naturalnym produkcie po prostu nie powinno być.
Sprawdzenie obecności skrobi
Do tego testu przyda się zwykły jod. Nalej do szklanki trochę mleka (lub weź łyżkę śmietany czy kefiru) i dodaj dosłownie 1-3 krople płynu z apteczki. Jeśli w składzie jest skrobia, kolor płynu natychmiast zmieni się na fioletowy, granatowy lub nawet brudnoszary. W czystym, naturalnym produkcie jod po prostu się rozpuści, nadając mu jedynie lekki, brązowawy lub żółtawy odcień.
Pamiętaj, że nawet jeśli punkt sprzedaży na targu wygląda schludnie, a pani sprzedająca uśmiecha się szeroko, dla własnego spokoju i zdrowia warto przeprowadzić te proste testy w domu. Twoje zdrowie jest przecież najważniejsze!
Czy stosujesz podobne domowe metody weryfikacji jakości produktów spożywczych?