Zastanawiasz się, jaki SUV wybrać? Właśnie wtedy, gdy przetrzepujesz oferty i czytasz dziesiątki recenzji, warto posłuchać głosu kogoś, kto zna samochody od podszewki. Okazuje się, że nie wszystkie SUV-y są sobie równe, a pewne modele, mimo swojej popularności, mogą okazać się kosztownym problemem w dłuższej perspektywie.

Jako były inżynier motoryzacji, widziałem już wiele – od projektów, które zachwycają, po te, które budzą jedynie frustrację. Dziś chcę Cię ustrzec przed trzema typami SUV-ów, których unikałbym jak ognia, gdybym sam miał podjąć decyzję o zakupie. To nie jest typowy ranking, a raczej podsumowanie lat doświadczeń, które mogą Ci zaoszczędzić sporo pieniędzy i nerwów.

Dlaczego niektóre "okazje" okazują się pułapką?

Wiele osób decyduje się na SUV-a ze względu na obiecującą cenę i przestronne wnętrze. Doskonale to rozumiem. Samo spojrzenie na Dacię Duster, która na polskim rynku zyskała ogromną popularność, pokazuje, jak kusząca może być ta wizja. Jednak po latach użytkowania okazuje się, że niska cena zakupu to tylko początek historii.

Moja praktyka pokazuje, że wybór tańszych materiałów na etapie produkcji często przekłada się na zwiększone koszty utrzymania. Mówimy tu nie tylko o drobiazgach. Znam przypadki, gdy tania tapicerka siedzeń zaczynała się zużywać po zaledwie kilku latach intensywnego użytkowania, a drobne niedoskonałości w spasowaniu elementów karoserii potrafią irytować za każdym razem, gdy wsiadasz do auta.

Na co zwrócić szczególną uwagę na rynku wtórnym?

Jeśli myślisz o zakupie używanego SUV-a, musisz wiedzieć, gdzie szukać potencjalnych problemów. Wczesne roczniki niektórych modeli mogą być podatne na korozję – to absolutny "must-have" do sprawdzenia przed zakupem, zwłaszcza w naszym polskim klimacie. Co więcej, elementy zawieszenia w takich autach potrafią zużywać się znacznie szybciej niż w samochodach wyższej klasy.

Szczególnie przy miejskiej eksploatacji, przegotuj się na to, że łożyska kół czy łączniki stabilizatorów mogą wymagać wymiany wcześniej, niż byś się spodziewał. To już nie są drobne wydatki. Mówimy o kwotach sięgających nawet kilkuset tysięcy złotych w przeliczeniu na złotówki, jeśli zaniedbamy te kwestie przez dłuższy czas. Jeśli Twoje codzienne życie to częste dojazdy do pracy czy długie podróże, radzę bardzo dokładnie sprawdzić historię serwisową wybranego egzemplarza, jego przebieg i ogólny stan techniczny.

3 rodzaje SUV-ów, których nigdy nie kupiłby inżynier motoryzacji - image 1

Trzy modele SUV-ów, które omijam szerokim łukiem:

1. SUV-y z "plastikowym" wnętrzem

Chodzi mi o takie, gdzie każdy element deski rozdzielczej i drzwi wykonany jest z twardego, łatwo rysującego się plastiku. Po kilku miesiącach wygląda to, jakby samochód miał lata świetności za sobą, a wszelkie drobne ryski czy przetarcia po prostu pogarszają ogólny odbiór pojazdu. Do tego dochodzi irytujący plastikowy dźwięk podczas jazdy po nierównościach, który potrafi doprowadzić do rozpaczy.

2. SUV-y z problematycznym zawieszeniem

Niektóre SUV-y, zwłaszcza te o bardziej sportowym zacięciu lub te, które miały na celu znaczące obniżenie kosztów produkcji, cierpią na przyspieszone zużycie elementów zawieszenia. Częste wymiany poduszek amortyzatorów, sworzni czy elementów układu kierowniczego to norma. Jazda takim autem po dziurawych polskich drogach staje się prawdziwym koszmarem i generuje nieustanne koszty.

3. SUV-y z „tańczącym” nadwoziem

Niektóre SUV-y, mimo dużego prześwitu, mają tendencję do nieprzyjemnego przechylania się na zakrętach i kołysania na nierównościach. To wynika często z kompromisów przy projektowaniu zawieszenia, które próbowało pogodzić komfort z możliwościami terenowymi, ale efekt końcowy jest daleki od ideału. Takie samochody sprawiają wrażenie niestabilnych i mniej pewnych w prowadzeniu, co dla wielu kierowców jest sygnałem ostrzegawczym.

Co zrobić, by nie wpaść w minę?

Najlepszą radą, jaką mogę Ci dać, jest zawsze dokładne sprawdzenie samochodu przed zakupem. Nie polegaj tylko na zapewnieniach sprzedawcy.

  • Zabierz samochód na jazdę próbną – po większej autostradzie i drogach lokalnych, z różnymi nierównościami. Posłuchaj, czy nie ma niepokojących dźwięków.
  • Sprawdź historię serwisową – najlepiej w niezależnym serwisie lub wypożyczając raport z historii pojazdu online.
  • Zwróć uwagę na wykończenie wnętrza – czy materiały nie są nadmiernie zużyte, czy wszystko działa.
  • Daj samochód do przeglądu – specjaliście w zaufanym warsztacie, który wie, na co zwracać uwagę w konkretnym modelu.

Pamiętaj, że nawet najtańszy SUV może okazać się drogą inwestycją, jeśli wybierzesz model podatny na problemy. Warto poświęcić chwilę więcej, aby uniknąć przyszłych, nieplanowanych wydatków.

A Ty? Czy masz doświadczenia z SUV-ami, których przestrzegałbyś innych? Podziel się w komentarzu!