Zimowe miesiące potrafią być piękne, ale też bywają uciążliwe. Jednym z najczęstszych problemów w wielu domach są "płaczące" okna. Jedni obwiniają fachowców od montażu, inni – system wentylacji. Prawda jest taka, że skraplająca się para wodna to realne zagrożenie. Trzeba ją usunąć i zminimalizować jej powrót, ponieważ może prowadzić do powstawania pleśni. A to już prosta droga do problemów ze zdrowiem i wydatków, których nikt nie chce ponosić.

Zanim przejdziemy do najprostszego rozwiązania, które naprawdę działa, podpowiem, czym warto potraktować szyby w domu. W dalszej części artykułu czeka na Was prawdziwy hit – życia trik, który wiele z Was zaskoczy. Do przygotowania naszego pierwszego sposobu potrzebujecie jedynie dwóch składników: gliceryny i alkoholu.

Domowy środek na zaparowane szyby

Proporcje są kluczowe: na dziesięć łyżek alkoholu (najlepiej spirytusu) dodajcie jedną łyżkę gliceryny. Całość dokładnie wymieszajcie. Następnie, na czystą i suchą szybę, nałóżcie przygotowany roztwór, wcierając go suchą szmatką. Efekt? Wasze okna pozostaną suche przez znacznie dłuższy czas. To prosty, a zarazem skuteczny sposób, który odciąży Waszą głowę.

Sól i liście laurowe – bohaterowie drugiego planu

Aby wilgoć nie zbierała się na parapecie, warto postawić blisko okna miseczkę z solą i dodatkiem liści laurowych. Sól doskonale pochłania nadmiar wilgoci z powietrza, a liście laurowe mają właściwości antygrzybiczne, co jest dodatkowym atutem w walce z potencjalną pleśnią. Pamiętajcie, by od czasu do czasu przesuszyć sól, na przykład na lekko rozgrzanej patelni, aby odzyskała swoje właściwości chłonne.

Ani jeden

Proste nawyki, które czynią cuda

Jest jedna prosta, ale niezwykle ważna rzecz, o której często zapominamy, a która potrafi diametralnie zmienić sytuację z kondensatem. Chodzi o codzienne, kilkunastominutowe wietrzenie pomieszczeń. Dosłownie 15 minut dziennie wystarczy, aby pozbyć się nadmiaru wilgoci nagromadzonej przez noc z oddychania domowników, gotowania czy prania. Zauważycie, że problem po prostu znika.

Zwróć uwagę na te detale:

Zasłony i parapety – niedoceniani winowajcy

Często przyczyną "kałuż" na dolnej ramie okna są zbyt szerokie zasłony, które całkowicie blokują dopływ ciepłego powietrza z grzejnika do szyby. Kiedy firana szczelnie zakrywa okno, tworzy się zimny obieg, gdzie wilgoć nie ma szans się szybko odparować. Warto pamiętać, by w ciągu dnia odsuwać zasłony.

Rośliny doniczkowe – piękno czy problem?

Podobnie jak zasłony, nadmierna liczba roślin doniczkowych na parapecie może przyczynić się do zwiększonej wilgotności powietrza, ponieważ rośliny aktywnie parują wodę. Ograniczając ich ilość lub po prostu uważając na podlewanie, możemy znacząco wpłynąć na problem kondensatu.

Wiecie, że zastosowanie tych prostych sztuczek może naprawdę odmienić otoczenie w Waszych domach? Czy macie swoje sprawdzone sposoby na zimowy kondensat na oknach? Podzielcie się nimi w komentarzach!