Zima to zazwyczaj czas, gdy nasze kury zwalniają tempo, a wiele z nich całkowicie przestaje znosić jajka. Frustrujące, prawda? Ale co by było, gdyby istniał prosty sposób, aby twoje stado wróciło do aktywnej produkcji, tak jakby była wiosna? Okazało się, że wystarczy mała zmiana w żywieniu, by rozmnożyć codzienne zbiory jaj.

Wielu hodowców zgadza się – komfort i odpowiednie warunki to podstawa. Mowa tu nie tylko o cieple, ale też o odpowiednim świetle i, co najważniejsze, składnikach odżywczych, których zimą ptaki potrzebują więcej.

Stworzyć idealne "piątkowe" warunki dla każdego kura

Zanim przejdziemy do sekretnego składnika, warto zadbać o podstawy. W moim sprawdzonym gospodarstwie przez lata obserwowałem, jak kluczowe są pewne czynniki, gdy temperatura spada poniżej zera.

Odpowiednia temperatura: więcej niż tylko ciepło

Optymalna temperatura w kurniku zimą powinna wahać się między +10 a +18 stopni Celsjusza. Aby to osiągnąć, kluczowa jest termoizolacja. Choć styropian wydaje się być dobrym rozwiązaniem, kury bywają sprytne i potrafią go wydziobać. Dlatego zalecam jego otynkowanie. Pamiętaj też o właściwej wentylacji – jest równie ważna jak ocieplenie.

Ciepłe, suche posłanie: inwestycja w zdrowie i produkcję

Niezastąpiona jest także gruba, ciepła ściółka. Warstwa 10 cm słomy, na którą dodasz kilogram wapna hydratyzowanego na metr kwadratowy, stworzy idealne warunki. Regularnie mieszaj posłanie i dokładaj świeżej słomy. Przed nadejściem silnych mrozów grubość ściółki powinna wynosić 20-30 cm, działając niczym naturalny ogrzewacz.

Dlaczego moje kury znoszą po jajku dziennie zimą? Sekretny dodatek do paszy odmienił wszystko! - image 1

Światło zimą: symulacja letnich dni

Nawet w najzimniejsze dni, światło odgrywa gigantyczną rolę. Kury potrzebują 12-14 godzin światła dziennie. Stworzenie systemu oświetlenia, który zapewni im około 3 godzin światła rano (od 6:00) i 3 godzin wieczorem (również od 18:00), jest kluczowe. Doskonale sprawdzają się tu lampy na podczerwień, które zimą można później wykorzystać do sadzonek.

Tajny dodatek do paszy: niespodziewany hit!

A teraz przejdźmy do sedna. Co tak naprawdę sprawiło, że moje kury wróciły do regularnego znoszenia jaj? Po wielu próbach i błędach odkryłem pewien dodatek do ich codziennej paszy.

Zamiast polegać wyłącznie na tradycyjnej mieszance, zacząłem dodawać do karmy jedną łyżkę siemienia lnianego na każde 5 kur dziennie, mieszając je z gotowanymi ziemniakami i odrobiną otrębów. Siemnie lniane jest bogate w zdrowe tłuszcze omega-3 i błonnik, co nie tylko poprawia trawienie, ale także może wpływać na ogólną kondycję ptaków i wspomagać cykl produkcyjny jaj, nawet w trudnych warunkach.

Poza tym, nadal stosuję sprawdzoną dietę:

  • 65 g gotowanych ziemniaków dziennie na kurę (surowych unikaj!)
  • 45 g dobrej jakości paszy treściwej
  • 15 g siana, bogatego w błonnik
  • 5 g kredy pastewnej dla wzmocnienia skorupek
  • 3 g odpadków mięsnych lub rybnych (dla białka)

Do tego dodaję sezonowo marchew i wieszam w kurniku kilka gałązek suszonej pokrzywy. Efekt? Kury są zdrowsze, bardziej energiczne, a jajka znikają z gniazd każdego ranka!

Moje kury teraz niosą się jak szalone, nawet gdy za oknem śnieg. Czy ty również masz swoje sprawdzone sposoby na zimowe zniesienie jaj?