Wrzuciłaś pranie, nacisnęłaś znajome guziki i poszłaś spokojnie po herbatę, nieświadoma, że w tej chwili licznik energii elektrycznej zaczyna kręcić się z prędkością dźwięku? Zaufaliśmy "inteligencji" nowoczesnego sprzętu, ale czasami proponuje nam rozwiązania, które przypominają marnotrawstwo, a nie faktyczną pomoc w domu.
Co sprawia, że pralka pożera prąd, a ty możesz sobie na to pozwolić nawet nie wiedząc o tym?
Program, który pochłania energię jak "czarna dziura"
Wśród długiej listy programów jest jeden "antybohater", który z niewiarygodnym apetytem pochłania zasoby, a efekt jego pracy często nie różni się od bardziej skromnych trybów. Mowa o praniu w temperaturze 90°C lub programie "Bawełna 90". Główny sekret pralki polega na tym, że prawie 90% energii elektrycznej, którą zużywa podczas jednego cyklu, jest przeznaczane właśnie na podgrzewanie wody.
Gdzie ucieka energia?
- Kręcący się bęben czy pompa to grosze w porównaniu do grzałki.
- Grzałka, która próbuje doprowadzić wodę prawie do wrzenia, to prawdziwa energetyczna czarna dziura.
Takie szalone podgrzewanie wody to jednak **marnotrawstwo pieniędzy**. Współczesne proszki i żele do prania to twoja domowa pralnia chemiczna. Zawierają aktywne substancje, które rozpuszczają brud i zaczynają działać już w temperaturze 30-40 stopni.

Nie tylko rachunki rosną – ubrania cierpią!
Oprócz rachunków za prąd, "tryb wrzenia" bezlitośnie niszczy garderobę. Ciągły gorący prysznic sprawia, że włókna stają się kruche. Pościel szybciej staje się cienka i się rozrywa.
Nawet gumowe części samej pralki szybciej się zużywają od ekstremalnego ciepła, co może prowadzić do przecieków. Do tego dochodzi jeszcze jedna sprawa: im wyższa temperatura, tym szybciej grzałka pokrywa się warstwą kamienia, co z czasem może doprowadzić do awarii sprzętu.
Następnym razem, gdy będziesz zakładać pranie, zastanów się dwa razy, czy naprawdę potrzebujesz wszechogarniającego "wrzenia". Może wystarczy delikatne ciepło, aby uzyskać równie czyste rezultaty, a przy okazji oszczędzić prąd i przedłużyć życie swoim ubraniom?
A jakie są Twoje triki na oszczędzanie przy praniu? Podziel się w komentarzach!