Czy kiedykolwiek widziałaś przepisy, które obiecuje cuda, na przykład serniczki bez cukru i mąki, a jako jeden z głównych składników wymieniają... kaszę mannę? Wiele osób naiwnie wierzy, że zastąpienie zwykłej mąki białą kaszą manną magicznie sprawia, że danie staje się zdrowsze, a nawet „dietetyczne”. Jednak dietetycy i diet coachowie, z którymi rozmawiałem, odchodzą od tego poglądu z lekkim uśmiechem politowania.
Więc co tak dokładnie kryje się za tym popularnym mitem i dlaczego warto się o tym dowiedzieć właśnie teraz?
Kasza manna vs. Mąka pszenna: Czy jest duża różnica?
Prawda jest taka, że kasza manna to w zasadzie to samo co mąka pszenna, tylko o nieco grubszym stopniu zmielenia. Oba produkty powstają z tego samego ziarna pszenicy. Oznacza to, że kiedy dodajesz kaszę mannę do zapiekanki, tak naprawdę wrzucasz do niej te same szybkie węglowodany, tylko w innej formie.
Dla osoby aktywnej i zdrowej, ani kasza pszenna, ani mąka, ani kasza manna same w sobie nie są szkodliwe – pszenica jest przecież dobrym źródłem białka.
Powód nr 1: Dlaczego kasza manna jest dziś nazywana „pustym” produktem
Klucz tkwi w procesie obróbki ziarna. W jego trakcie ziarno jest oczyszczane z łuski i zarodka – tam, gdzie kryją się wszystkie cenne witaminy i błonnik. Pozostaje głównie skrobiowa część, którą organizm przyswaja niezwykle szybko.
Właśnie dlatego kasza manna ma wysoki indeks glikemiczny. Efekt? Gwałtowny skok poziomu cukru we krwi tuż po posiłku, który często prowadzi do jeszcze większego apetytu. Zamiast długotrwałego sygnału sytości, dostajesz chwilową energię, po której następuje zjazd.

Komu szczególnie powinna zaszkodzić kasza manna?
Szczególną ostrożność powinny zachować osoby zmagające się z:
- Nietolerancją glutenu (choroba zwana celiakią). Kasza manna, podobnie jak mąka, zawiera gluten.
- Cukrzycą lub insulinoopornością. Brak błonnika w kaszy mannej oznacza, że węglowodany są wchłaniane błyskawicznie, co drastycznie podnosi poziom insuliny.
Można powiedzieć, że jest to swoiste "paliwo rakietowe" dla organizmu, ale bez kontroli i dłuższego działania, co w dzisiejszych czasach dla wielu jest pułapką.
Co zamiast kaszy manny, aby naprawdę poczuć się lepiej?
Jeśli dbasz o linię lub chcesz unikać gwałtownych skoków cukru, warto zamienić kaszę manną na źródła złożonych węglowodanów. Dają one uczucie sytości na dłużej i nie powodują wspomnianych „wahania cukrowe”.
Co ciekawe, nawet zwykła mąka, choć też nie jest ideałem, ma nieco więcej błonnika niż typowa kasza manna. Tak, dobrze czytasz – czasami nawet tradycyjna mąka będzie lepszym wyborem, jeśli szukasz czegoś, co nie „zniknie” z Twojego żołądka w ekspresowym tempie.
Przestańkarmić swój organizm cukrowymi kolejkami górskimi i zacznij wybierać mądrzej. Czy Twój sposób odżywiania również opierał się na takich „dietetycznych” mitach?