Masz dość tradycyjnych świątecznych ciast z podejrzanie wyglądającą kandyzowaną skórką? Wiele osób, zwłaszcza młodszych, unika jej jak ognia, przez co klasyczne wypieki często lądują na stole w okrojonej wersji. Okazuje się, że można nadać budyniowi walijskiemu nowoczesny charakter, który zachwyci każdego, nawet bez tej kontrowersyjnej dodatki. Zdradzamy, jak przygotować wersję z czekoladą i orzechami, która podbije serca – i podniebienia.
Pożegnanie z kandyzowaną skórką, powitanie z czekoladą
Budyń walijski to prawdziwa legenda. Jego sekret tkwi w długim macerowaniu owoców i powolnym pieczeniu, które nadają mu niepowtarzalną wilgotność i głębię smaku. Tradycyjne przepisy często opierają się na kandzieze, która dla wielu jest synonimem sztuczności. Ale co, jeśli można zachować magię oryginału, zastępując tylko jeden, problematyczny składnik? Właśnie na tym polega ten przepis – na unowocześnieniu klasyki dla współczesnych smakoszy, którzy cenią sobie autentyczność i nowe doznania smakowe. Myślę, że to strzał w dziesiątkę, zwłaszcza jeśli chcecie zaskoczyć rodzinę czymś znanym, a jednocześnie zupełnie nowym.
Krok po kroku: Mistrzowski budyń
Przygotowanie tego budyniu to prawdziwa podróż przez smaki i aromaty, która jest w zasięgu Twojej ręki. Zapomnij o przesądach i daj się ponieść magii prostych, ale genialnych rozwiązań.
1. Niezbędne składniki, czyli sekret macerowania
- Zaparzona czarna herbata: 310 ml – stworzy bazę dla głębokiego smaku.
- Cukier brązowy: 200 g – dla karmelowej nuty.
- Orzechy i bakalie: 220 g – tutaj można zaszaleć z ulubionymi mieszankami.
- Whisky lub Koñak: 100 ml – alkohol podkreśli smak i pomoże w konserwacji.
- Mleko: 125 ml – zapewni wilgotność ciasta.
- Sok z cytryny: 1 łyżeczka – do "ścięcia" mleka.
- Mąka pszenna: 450 g – podstawa struktury.
- Proszek do pieczenia: 1 łyżeczka – dla lekkości.
- Soda oczyszczona: 1 łyżeczka – wzmocni efekt proszku.
- Jajko: 1 sztuka – zwiąże składniki.
- Masło: 30 g – dla delikatności.
- Przyprawy: 1 łyżeczka cynamonu, szczypta gałki muszkatołowej i soli – dopełnienie aromatu.
2. Macerowanie – serce budyniu
Zacznij od posiekania orzechów i bakalii. W dużej misce zalej je lekko ciepłą herbatą, dodaj brązowy cukier i alkohol. Wszystko dokładnie wymieszaj i odstaw do macerowania. Minimum 90 minut to dobra baza, ale jeśli masz czas, zostaw na całą noc – wtedy smak będzie jeszcze bardziej intensywny. Ja często dodaję wtedy skórkę startą z pomarańczy – to nadaje dodatkowego aromatu, którego większość pomija.
3. Magia "ściętego" mleka
W małej miseczce połącz mleko z sokiem z cytryny. Odstaw na kilka minut. Zobaczysz, jak mleko lekko się zetnie. Ten prosty zabieg sprawia, że ciasto jest niezwykle delikatne i wilgotne. To często pomijany trik, a robi ogromną różnicę.
4. Połączenie suchych składników
W osobnym naczyniu przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia, sodą, cynamonem, gałką muszkatołową i solą. Mieszanka suchych składników jest kluczowa dla jedolitej struktury ciasta.
5. Wilgotna baza czeka na swoje uzupełnienie
Do miski z macerującymi się orzechami dodaj teraz wybrane chipsy czekoladowe (moja tajna broń!), przygotowane "ścięte" mleko, lekko roztrzepane jajko, roztopione masło. Wszystko delikatnie wymieszaj, aby składniki się połączyły.

6. Integracja suchych i mokrych składników
Stopniowo dodawaj suche składniki do mokrej masy, mieszając tylko do momentu połączenia. Nie przesadzaj z mieszaniem – chcemy uniknąć wyrobienia glutenu, który mógłby sprawić, że ciasto będzie twarde.
7. Przygotowanie form i pieczenie
Formy do pieczenia (najlepiej podłużne keksówki lub tortownicę) wysmaruj tłuszczem i lekko oprósz mąką. Wlej do nich przygotowane ciasto, równomiernie je rozprowadzając. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 160°C. Piecz około 50 minut, aż patyczek wbity w środek ciasta wyjdzie czysty. Kluczem jest niska temperatura – zapobiega przypaleniu z zewnątrz i pozwala na równomierne upieczenie w środku.
8. Chłodzenie i dekoracja
Po wyjęciu z pieca, daj budyniom chwilę w formach – to zapobiegnie ich łamaniu się przy wykrawaniu. Gdy przestygną, wyjmij je z form. Opcjonalnie możesz udekorować je lukrem z cukru pudru i soku z cytryny, posypując pozostałymi orzechami lub kolorowymi posypkami.
Historia w nowoczesnym wydaniu
Ten budyń to dowód na to, że tradycja potrafi być elastyczna. Zachowujemy to, co najlepsze w klasycznym budyniu walijskim:
- Długie macerowanie, które buduje głębię smaku.
- Ciepłe aromaty przypraw, które rozgrzewają.
- Powolne pieczenie, zapewniające idealną teksturę.
- Gęsta i wilgotna konsystencja, która rozpływa się w ustach.
Dodatek chipsów czekoladowych wprowadza nowoczesny akcent, czyniąc ten wypiek bardziej przystępnym i atrakcyjnym dla szerszego grona odbiorców, bez utraty jego charakteru. To jak danie znanej potrawy w nowej odsłonie – wciąż czujesz znajome nuty, ale odkrywasz też coś ekscytującego.
Czy kiedykolwiek próbowałaś zmodyfikować tradycyjny przepis, aby dopasować go do swoich preferencji? Podziel się swoimi pomysłami w komentarzach!