Każdy z nas zna ten problem: okna "płaczą", a na szybach zbiera się okropny kondensat. Ciepłe powietrze w mieszkaniu miesza się z zimnym z zewnątrz, a efekt jest natychmiastowy – szyby pokrywają się wodą. Szczególnie dokuczliwe jest to podczas długotrwałych przerw w dostawie prądu, gdy wilgoć z pomieszczenia osadza się na oknach w mgnieniu oka. A jeśli do tego dochodzi gotowanie czy suszenie prania w mieszkaniu, wydaje się, że problemu nie da się pokonać. W internecie roi się od poradników, ale dziś opowiem Wam o dwóch popularnych trikach, które okazały się kompletną klapą. Pożałujecie zmarnowanego czasu i pieniędzy!
Nieskuteczne patenty na mokre szyby
Pierwszym "genialnym" pomysłem, który rozszedł się po sieci, jest… ryż. Niektórzy radzą postawić miseczkę z ryżem na parapecie, twierdząc, że absorbuje on wilgoć. Jasne, ryż faktycznie wchłania wodę, ale tylko wtedy, gdy ma z nią bezpośredni kontakt. Przez samo powietrze ryż ledwo co wyciągnie, więc na skropliny na szybach nie ma co liczyć. Marnujecie jedynie pół paczki produktu, którego potem już pewnie nie będziecie chcieli gotować, bo stał otwarty przez kilka dni.
Dodatkowo, jak pokazuje moje doświadczenie, sklepowe pochłaniacze wilgoci w postaci pojemników czy saszetek z granulatem również nie spisują się najlepiej. Z jednej strony, widać, że coś tam działają – na dole zbiera się woda. Ale okna w dalszym ciągu są mokre. Po prostu producenci tych wynalazków nie uwzględnili objętości powietrza w pomieszczeniu. Efekt jest taki, że jedynie tworzą pozory walki z problemem, zamiast go rozwiązać.

Co działa zamiast ryżu i saszetek?
O ile sytuacja nie jest krytyczna, najlepszy efekt dają… domowe roztwory! Nie wchłaniają wilgoci, ale skutecznie ją odpychają od powierzchni. Wystarczy nałożyć na szybę mieszankę na bazie gliceryny, octu lub płynu do naczyń. Dzięki temu kondensat nie zbiera się w duże krople, a tworzy lekki, szybko wysychający "mgiełkę".
Jeśli jednak problem jest naprawdę poważny, warto zastanowić się nad profesjonalnymi osuszaczami powietrza. Szczególnie trudno mają osoby, które próbują dogrzać mieszkanie za pomocą piekarnika gazowego lub palników. Podczas spalania gazu ziemnego wydziela się ogromna ilość pary wodnej, która błyskawicznie podnosi wilgotność w pomieszczeniu. W takim przypadku okna dosłownie płyną. Pozostaje wtedy jedynie codzienne wycieranie szyb, aby zapobiec rozwojowi grzyba na parapetach i ościeżnicach.
A jakie są Wasze sposoby na walkę z kondensatem? Podzielcie się nimi w komentarzach!