Myślisz, że najwyższa góra świata to zawsze ten punkt najbliżej gwiazd? Przygotuj się na zaskoczenie. Okazuje się, że to wcale nie Everest dzierży ten tytuł, ale wulkan skryty w Sudameryce. Jego położenie geograficzne daje mu przewagę, której nawet himalajski gigant nie jest w stanie pokonać.
Przez lata Mount Everest budził respekt i był synonimem ostatecznego wyzwania dla alpinistów. Jednak gdy zmienimy perspektywę i zapytamy, który punkt na Ziemi znajduje się najbliżej kosmosu, odpowiedź okazuje się bardziej złożona. Odpowiedź nie brzmi "na dachu świata", ale gdzie indziej – i wyjaśnienie tego faktu jest fascynujące.
Dlaczego Ziemia wygrywa z wysokością?
Sekret tkwi w kształcie naszej planety. Choć często wyobrażamy sobie Ziemię jako idealną kulę, w rzeczywistości jest ona lekko spłaszczona na biegunach i wybrzuszona na równiku. Ten zjawisko, zwane geoidą lub elipsoidą obrotową, sprawia, że promień Ziemi jest większy w okolicach równika.
Co to oznacza dla gór? Góry położone bliżej równika wyruszają ze "startu", który jest naturalnie dalej od środka Ziemi. To właśnie ta różnica sprawia, że mogą być bliżej gwiazd, nawet jeśli ich wysokość nad poziomem morza jest mniejsza.
Chimborazo – nieznany pretendent do tytułu
Wulkan Chimborazo w Ekwadorze znajduje się niemal idealnie na linii równika. Jego wysokość nad poziomem morza, choć imponująca, jest niższa niż w przypadku Mount Everestu. Jednak to właśnie jego lokalizacja sprawia, że jego szczyt jest najdalej oddalonym punktem od środka Ziemi.

Gdybyśmy zmierzyli odległość od samego centrum naszej planety, Chimborazo wysunąłby się na prowadzenie, zostawiając Everest daleko w tyle. Góra w Himalajach, choć najwyższa, znajduje się na wyższej szerokości geograficznej, co oznacza, że jej podstawa jest bliżej środka Ziemi, "wciągając" ją tym samym niżej względem kosmosu.
Dwie miary, dwie prawdy
Warto podkreślić, że powyższe fakty nie podważają rekordu Mount Everestu jako najwyższej góry świata mierzonej od poziomu morza. Mówimy tu po prostu o dwóch różnych kryteriach pomiaru:
- Mount Everest pozostaje najwyższą górą, jeśli mierzymy jej wysokość od podstawy aż po szczyt nad poziomem morza.
- Chimborazo jest punktem na powierzchni Ziemi najdalej oddalonym od jej środka, a co za tym idzie, najbliższym gwiazdom.
Oba stwierdzenia są absolutnie poprawne, w zależności od przyjętej metody naukowej. To fascynujący przykład na to, jak perspektywa może całkowicie zmienić postrzeganie rzeczywistości.
Twój ruch
Czy wiedziałeś o tym fizycznym paradoksie? A może odwiedziłeś kiedyś wulkan Chimborazo lub masz inne ciekawe teorie na temat "najwyższych" punktów na Ziemi?