Zastanawiałeś się kiedyś, ile naprawdę jesteś gotów wydać na nowy samochód? Wygląda na to, że wielu Polaków już podjęło tę decyzję – i jest ona zaskakująco "niska". Nie patrzysz już na błyszczące salony i najnowsze modele z okładek, prawda? Teraz liczy się przede wszystkim jedno: Twój portfel. Zrozumienie tej zmiany jest kluczowe, jeśli planujesz zakup auta w najbliższym czasie.

Cena rządzi – co mówi najnowszy raport?

Okazuje się, że branding i wygląd schodzą na dalszy plan. Nowe dane z międzynarodowego badania konsumenckiego jasno wskazują, że dla prawie co czwartego kierowcy budżet to priorytet numer jeden. Czy to oznacza, że marzenia o luksusowej limuzynie odjeżdżają w siną dal?

Twój budżet to nie tylko kwota – to strategia

Badanie jednoznacznie pokazuje: jeśli myślisz o nowym aucie, ale Twój budżet zatrzymuje się na maksymalnie 15 000 euro, będziesz miał mocno ograniczone pole manewru. Praktycznie oznacza to, że nowe samochody w tej cenie to rzadkość, a wybór sprowadza się do kilku podstawowych modeli, często z naprawdę skromnym wyposażeniem. Dla wielu Polaków to sygnał, że czas na poważnie rozważyć rynek wtórny.

Co ciekawe, ponad połowa wszystkich kupujących traktuje cenę jako najważniejszy czynnik wyboru. Znane marki i ich dotychczasowy prestiż tracą na znaczeniu w obliczu rosnących kosztów życia. W Polsce jest to odczuwalne wyjątkowo mocno – kalkulator w kieszeni wygrywa z emocjami.

Nowe auto za 15 000 euro? Zapomnij.

Realistycznie patrząc, kupno fabrycznie nowego samochodu za kwotę nieprzekraczającą 15 000 euro w Polsce jest dzisiaj niemal misją niemożliwą. Ten segment rynku jest albo pusty, albo oferuje tak podstawowe modele, że faktycznie można poczuć się jak na wyprzedaży słoików po ogórkach.

Dlatego właśnie samochody używane stają się hitem, i to nie tylko wśród młodych kierowców. Rodziny, seniorzy, a nawet osoby szukające drugiego auta do miasta – wszyscy kierują wzrok na rynek wtórny. To tam można znaleźć coś sensownego, co nie zrujnuje domowego budżetu.

Jaki samochód kupisz w Polsce? Jeden próg cenowy szokuje – mało kto chce wydać więcej - image 1

Rynek premium maleje w oczach

Ciekawostką jest również fakt, że coraz mniej osób jest skłonnych wydawać fortunę na samochody. Tylko niewielki odsetek kupujących waha się wydać 50 000 euro lub więcej. Segment aut luksusowych staje się w Polsce niszowy, a nie masowy. Ludzie wolą praktyczne, ekonomiczne rozwiązania, które nie wiążą się z ogromnym ryzykiem finansowym.

  • Cena jest kluczowa: Ponad 50% kupujących stawia cenę na pierwszym miejscu.
  • Używane wygrywają: Prawie połowa respondentów rozważa zakup samochodu z drugiej ręki.
  • Lojalność wobec marki? Już nie ta sama: Blisko połowa konsumentów jest otwarta na zmianę producenta.

Co kryje się za zmianą myślenia o motoryzacji?

Dawniej marka samochodu często świadczyła o statusie. Dziś liczy się bardziej pragmatyzm. Wybierasz coś, co jest funkcjonalne, ekonomiczne i po prostu działa, nie rujnując Cię przy tym finansowo.

Rynek używanych aut już nie jest tylko "tymczasowym rozwiązaniem". To świadomy, racjonalny wybór. Pozwala zdobyć więcej za mniej – lepsze wyposażenie, większy pojazd, a nawet wyższą klasę, niż gdybyś kupował nowy, ale z niższej półki.

Przyszłość to prąd? Powoli…

Zainteresowanie samochodami zelektryfikowanymi (hybrydami i w pełni elektrycznymi) rośnie, ale silniki spalinowe wciąż dominują. Kluczowym czynnikiem przy elektrykach jest możliwość ładowania w domu. Dla większości to najprostsze i najtańsze rozwiązanie. Tak więc infrastruktura ładowania staje się decydującym argumentem – lub jego brakiem.

Co to oznacza dla polskiego rynku samochodowego?

Te dane malują wyraźny obraz: kupowanie samochodu w Polsce staje się coraz bardziej pragmatyczne. Chcemy płacić mniej, rezygnować z prestiżu na rzecz funkcjonalności i częściej wybierać auta używane. Rynek przechodzi fundamentalną transformację – to już nie reklamy producentów, a realne budżety i codzienne potrzeby kupujących kształtują jego oblicze. Badanie oparto na analizie Deloitte dotyczącej konsumentów motoryzacyjnych w 2026 roku.

A Ciebie ta zmiana dotyczy? Jakie są Twoje priorytety przy zakupie auta? Daj znać w komentarzu!