Zimą, gdy za oknem mróz szczypie w policzki, nasze mieszkania stają się azylem, w którym szukamy ukojenia. Jednak często okazuje się, że nasze domy, mimo nowoczesnych plastików, nie są w pełni szczelne. Czy zdarzyło Ci się poczuć nieprzyjemny chłód bijący od okien, nawet gdy wszystko powinno być idealnie zamknięte? Może się okazać, że rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki, a jego koszt jest niemal zerowy. Mam dla Ciebie informację, która może odmienić Twoje spojrzenie na zimowe oszczędności – i to dosłownie!

Problem, o którym wielu zapomina

Często wydaje nam się, że nowoczesne, plastikowe okna to gwarancja idealnej izolacji. Niestety, rzeczywistość bywa inna. Nawet najlepsze okna mogą przepuszczać chłód, co łatwo zweryfikować, dotykając zimnej tafli szkła. To nie tylko kwestia dyskomfortu, ale także realnych strat ciepła, które przekładają się na wyższe rachunki za ogrzewanie. Zwykła reklamówka z bąbelkami, którą często wyrzucamy do kosza, może okazać się Twoim nowym, zimowym bohaterem.

Niepozorny bohater: folia bąbelkowa

Mój szwagier, który od lat pracuje ze stolarką okienną, zdradził mi trik, który stosuje u siebie i poleca znajomym. Kluczem do sukcesu jest zwykła folia bąbelkowa. Ale nie byle jaka! Najlepiej sprawdza się ta z nieuszkodzonymi, pełnymi powietrza komorami. To właśnie te małe, powietrzne kieszenie tworzą barierę termiczną, która skutecznie izoluje wnętrze od zimna przenikającego przez szybę.

Mój szwagier-szklarz zdradził sekret: Jak uszczelnić plastikowe okno za 5 groszy i zyskać 4 stopnie ciepła więcej - image 1

Krok po kroku: jak to zrobić?

Wykonanie tej prostej modyfikacji jest banalnie łatwe i nie wymaga żadnych specjalistycznych narzędzi ani umiejętności. Oto co musisz zrobić:

  • Najpierw dokładnie umyj szybę. Czysta powierzchnia zapewni lepszą przyczepność folii.
  • Następnie obficie spryskaj okno wodą z atomizera. Nie martw się o nadmiar – woda jest naszym "klejem".
  • Przygotuj kawałek folii bąbelkowej wielkości szyby i przyłóż ją do zewnętrznej strony okna tak, aby strona z bąbelkami stykała się ze szkłem. Gładka strona folii powinna być skierowana do wnętrza pomieszczenia.
  • Folia powinna natychmiast przylgnąć do mokrej powierzchni. Delikatnie ją wygładź dłońmi, usuwając wszelkie nierówności i pęcherzyki powietrza spod spodu.

Dlaczego to działa?

Zalety tego rozwiązania są naprawdę imponujące. Po pierwsze, koszt jest praktycznie zerowy – folii bąbelkowej zazwyczaj można znaleźć po zakupach jakiegoś sprzętu elektronicznego czy mebli. Po drugie, wspomniane już kieszenie powietrzne działają jak miniaturowe termoizolatory. Dzięki nim w pomieszczeniu odczuwalnie robi się cieplej, nawet o 4 stopnie Celsjusza! Dodatkowym, bardzo ważnym bonusem jest walka z kondensatem. Koniec z oknami, które "płaczą", i pleśnią pojawiającą się na uszczelkach od nadmiaru wilgoci.

Montaż i demontaż są równie proste. Nie potrzebujesz żadnych wkrętów ani klejów, które mogłyby uszkodzić ramę. Jeśli przypadkiem jakiś brzeg folii się odklei, wystarczy dodać odrobinę wody lub użyć odrobiny taśmy malarskiej. Kiedy nadejdzie wiosna, zerwiesz ją jednym ruchem – na szybie nie pozostanie żaden ślad, poza kilkoma kroplami wody.

Czy próbowałeś kiedyś podobnych domowych sposobów na zwiększenie izolacji termicznej w domu? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach!