Od lat krążą pogłoski o rzekomej szkodliwości margaryny i wszelkiego rodzaju masła roślinnego dla naszego serca. W internecie roi się od ostrzeżeń, które malują te produkty jako niebezpieczne substancje chemiczne. Czy jednak te rewelacje mają potwierdzenie w naukowych faktach? Jeśli unikasz tych produktów w obawie o swoje zdrowie, musisz poznać wyniki najnowszych badań.
Wielu z nas odruchowo sięga po tradycyjne masło, wierząc, że to jedyny bezpieczny wybór. Okazuje się jednak, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona, a popularne przekonania mogą być mylące. To, co dziś powiemy, może diametralnie zmienić Twoje podejście do codziennego pieczywa.
Destrukcja mitów o tłuszczach roślinnych
Przez lata obwiniano margaryny i pasty roślinne o siejącą spustoszenie w organizmie. Często określano je mianem sztucznych chemikaliów, przeznaczonych rzekomo do niszczenia naszego serca. Jednak najnowsze badania naukowe rzucają zupełnie nowe światło na tę sprawę.
Profesor Sarah Berry, ekspertka od żywienia i metabolizmu z Londynu, podkreśla, że pewne grupy zmodyfikowanych przemysłowo tłuszczów, znanych jako tłuszcze interestryfikowane (IE), nie powodują tak poważnych problemów zdrowotnych, jak sugerują niektóre internetowe doniesienia. Te tłuszcze, obecne w wielu wypiekach, ciastkach i smarowidłach, są cenione przez producentów za ich stabilność i łatwość użycia.
Palmitinsaw i tajemnica zdrowia serca
Tłuszcze IE mogą zawierać kwas palmitynowy (często z oleju palmowego) lub stearynowy. W przeszłości pojawiły się obawy, że kwas palmitynowy może podnosić poziom cholesterolu, co z kolei negatywnie wpływa na pracę serca. Aby rozwiać te wątpliwości, przeprowadzono serię kontrolowanych badań z randomizowanym przyporządkowaniem uczestników do grup.
Metoda ta polega na tym, że uczestnicy są losowo dzieleni na grupy, z których każda otrzymuje inny rodzaj tłuszczu. Dzięki temu można precyzyjnie ocenić wpływ konkretnego składnika na organizm. W jednym z takich badań wzięło udział 47 zdrowych dorosłych osób.
- Przez sześć tygodni spożywali oni muffiny i smarowidła zawierające tłuszcze IE bogate w kwas palmitynowy lub stearynowy.
- Ilość tłuszczu stanowiła realistyczne, codzienne około 10% dziennego zapotrzebowania kalorycznego.

Co wykazały badania?
Naukowcy dokładnie monitorowali wiele wskaźników związanych ze zdrowiem serca i metabolizmem. Badano poziom cholesterolu, trójglicerydów, wrażliwość na insulinę, zawartość tłuszczu w wątrobie, markery stanu zapalnego oraz funkcje naczyń krwionośnych. Pomiary wykonywano zarówno na czczo, jak i po posiłkach, aby uchwycić pełną reakcję organizmu.
Co ciekawe, nie zaobserwowano istotnych różnic w kluczowych wskaźnikach między dwoma rodzajami tłuszczów IE. Nie pojawiły się żadne sygnały wskazujące na pogorszenie pracy serca, zwiększone stany zapalne, rozwój insulinooporności, wzrost zawartości tłuszczu w wątrobie czy uszkodzenie naczyń krwionośnych.
Wnioski z globalnych analiz
Podobne wyniki przyniosła również obszerna analiza porównująca wiele badań. Takie podejście pomaga odróżnić pojedyncze, sporadyczne wyniki od powtarzających się wniosków. Ogólny obraz sugeruje, że wpływ tłuszczów IE zależy od ich składu i ilości, ale niekoniecznie prowadzi do natychmiastowych, drastycznych negatywnych skutków zdrowotnych.
Przewartościujmy nasze obawy
Najważniejszy przekaz jest prosty: przeciętny konsument nie musi panikować, widząc tłuszcze interestryfikowane na liście składników. W typowych, codziennych ilościach, żaden z badanych typów nie wykazał negatywnego wpływu na serce ani na metabolizm. Co więcej, warto pamiętać, że tłuszcze IE często zastępują niezdrowe tłuszcze trans oraz niektóre tłuszcze zwierzęce, których negatywny wpływ na zdrowie serca jest dobrze udokumentowany.
Biorąc pod uwagę, że te składniki są powszechne w margarynach, wypiekach i słodyczach, obecne badania mogą słać nutkę spokoju. Spożywane z umiarem, te produkty nie stanowią automatycznie obciążenia dla naszego zdrowia. Czy teraz zaczniesz inaczej patrzeć na swój poranny tost?
Źródła: pubmed.ncbi.nlm.nih.gov, mdpi.com, net.hr, sciencedaily.com