Masz w piwnicy stos drewna, który wydaje się wilgotny i nie chce się zapalić? Zamiast czekać miesiącami, aż samo wyschnie, można zastosować prosty trik, który przyspiesza ten proces i sprawia, że drewno pali się intensywniej. Okazuje się, że doświadczeni mieszkańcy wsi od lat wykorzystują pewną metodę, która potrafi zdziałać cuda.
Dlaczego mokre drewno to strata czasu i energii?
Używanie wilgotnego drewna opałowego to nie tylko problem z rozpaleniem. Główną energy, która mogłaby ogrzać Twój dom, jest marnowana na odparowanie wilgoci z polan. W efekcie otrzymujesz więcej dymu i sadzy, a zdecydowanie mniej ciepła. Kominek lub piec szybciej się zapycha, a rachunki za ogrzewanie rosną.
Sekret sąsiada z pod Warszawy (i nie tylko!)
Zaskoczyła mnie metoda mojego sąsiada, Pana Jana, który mieszka pod miastem. Zamiast tradycyjnie układać drewno w stosy na słońcu, zrobił coś zupełnie innego. Okazało się, że kluczem jest przygotowanie drewna i stały ruch powietrza.
Sposób Pana Jana na dłużej palące się drewno
Pierwszym krokiem jest rozdrobnienie drewna. Pan Jan najpierw rąbie większe kawałki na mniejsze szczapy. Im mniejsze kawałki, tym szybciej wilgoć z nich ulatuje. Następnie układa je w pojedynczej warstwie na starym kocu lub ceracie w suchym miejscu – to ułatwia późniejsze sprzątanie.

I teraz najważniejszy element, który zaskoczył mnie najbardziej:
- Pan Jan ustawia obok miejsca suszenia zwykły wentylator domowy.
- Kieruje strumień powietrza prosto na ułożone szczapy.
Nie trzeba się martwić o wysokie rachunki za prąd – taki wentylator zużywa niewiele energii. Ciągły przepływ powietrza sprawia, że drewno schnie nawet kilkukrotnie szybciej. Wystarczy włączać wentylator na kilka godzin dziennie, a po 1-2 tygodniach drewno jest praktycznie suche.
Alternatywa z wykorzystaniem osuszacza powietrza
Jeśli masz w domu osuszacz powietrza, możesz wykorzystać go do tego samego celu. Wystarczy ułożyć drewno na urządzeniu w takiej ilości, jakiej zazwyczaj używasz do jednego rozpalenia. Po kilku godzinach pracy osuszacz skutecznie usunie wilgoć z drewna, nie podgrzewając go nadmiernie.
Ostatni szlif – ciepło kominka zimową nocą
Doświadczeni użytkownicy pieców i kominków stosują jeszcze jeden prosty trik. Dzień przed planowanym rozpaleniem, warto wnieść garść przygotowanego drewna do pomieszczenia. Zostawione na noc blisko źródła ciepła, szczapy ostatecznie pozbędą się resztek wilgoci. Będą paliły się łatwiej, dłużej i oddawały znacznie więcej ciepła.
Czy korzystasz z podobnych metod? A może masz swoje własne patenty na szybkie suszenie drewna opałowego?