Często kupując wędliny, dajemy się zwieść apetycznemu wyglądowi lub znanej marce. Niestety, etykiety bywają mylące, a producenci nie zawsze są w pełni transparentni. Ale zaradni konsumenci znaleźli sposób, by bez laboratorium ocenić jakość żywności w domu. Okazuje się, że wystarczy jeden banalnie prosty sposób, by rozwiać wszelkie wątpliwości co do składu kupowanej kiełbasy.

Największym problemem w tanich wędlinach jest często dodatek skrobi, który ma na celu zwiększenie objętości produktu przy jednoczesnym obniżeniu kosztów produkcji. Jak więc go wykryć? Wystarczy wziąć kawałek kiełbasy i spróbować go zgiąć palcami. Dobrej jakości produkt nie powinien się kruszyć ani łamać – po prostu się ugnie. Ale to dopiero początek naszej domowej analizy.

Test wody – klucz do oceny autentyczności kiełbasy

Po zgięciu kiełbasy, kolejnym krokiem jest umieszczenie jej w szklance z wodą. To prosty, ale niezwykle skuteczny sposób na sprawdzenie, z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Dobra, pełnowartościowa kiełbasa od razu opadnie na dno naczynia. Z drugiej strony, produkt z dużą ilością soi lub innych tanich zamienników, będzie unosił się na powierzchni jak mała łódka, co jest wyraźnym sygnałem ostrzegawczym.

Prosty test z wodą, który zakończył wizyty teściowej po przecenioną kiełbasę. Gdy zobaczyła skład, już nigdy więcej nie przyniosła tej wędliny. - image 1

Co jeszcze pokazuje woda?

Ten prosty eksperyment pozwala również wykryć niepożądane dodatki, takie jak sztuczne barwniki. Jeśli podczas gotowania dobrej jakości wędliny zauważymy jedynie lekkie rozjaśnienie produktu, to znak, że jest ona bezpieczna. Produkty o wątpliwej jakości mogą zacząć się rozpadać w gorącej wodzie, a najtańsze z nich potrafią nawet zabarwić wodę na niepokojący kolor.

Sprawdź jakość kiełbasy alkoholem

Dla jeszcze dokładniejszej weryfikacji, można przeprowadzić dodatkowy test z użyciem alkoholu. Metoda ta świetnie nadaje się zarówno do kiełbas gotowanych, jak i wędzonych. Wystarczy zalać kilka plasterków kiełbasy spirytusem lub wódką na około 5-10 minut. Jeśli płyn pozostanie przejrzysty – jakość produktu jest zadowalająca. Zauważalne zaróżowienie płynu powinno dać nam do myślenia.

Takie proste testy pozwalają nie tylko zadbać o własne zdrowie i zdrowie naszych bliskich, ale także upewnić się, że wydajemy pieniądze na coś wartościowego, a nie tylko na ładnie opakowany produkt z nieznanym składem. Poświęcenie kilku minut na takie domowe analizy daje pewność, że na naszym stole znajduje się prawdziwy i bezpieczny produkt, a nie "ukryta tablica Mendelejewa".

A jakie są Wasze sprawdzone sposoby na ocenę jakości wędlin? Podzielcie się nimi w komentarzach!