Zimowe miesiące potrafią być zdradliwe, zwłaszcza gdy chodniki zamieniają się w ślizgawki. Wiadomo, że najłatwiej jest wybrać się do szewca na specjalistyczne zabezpieczenie, ale co jeśli chcesz zrobić to sam, szybko i tanio? Okazuje się, że istnieje prosty wiejski sposób, który stosowali nasi dziadkowie, a który rewelacyjnie chroni przed upadkami na lodzie. Właśnie odkryłam tę prostą sztuczkę i od tamtej pory nie zaliczyłam ani jednego poślizgnięcia.
Domowy sposób na przyczepność, czyli przepis babuni
Zapomnij o drogich preparatach czy skomplikowanych zabiegach. Kluczem do sukcesu jest tutaj stary, sprawdzony patent, który nie wymaga ani specjalnych umiejętności, ani drogich materiałów. Dowiedziałam się, jak zrobić to krok po kroku, aby uzyskać efekt niemal profesjonalny i przede wszystkim – bezpieczny dla obuwia.
Czego potrzebujesz?
- Mocny klej (np. klej uniwersalny typu wikol lub super glue – pamiętaj, że wikol schnie dłużej)
- Piasek lub drobna sól
Przygotowanie podeszwy – klucz do sukcesu
Pierwszym i absolutnie najważniejszym krokiem jest dokładne umycie podeszwy. Musi być ona idealnie czysta i przede wszystkim całkowicie sucha. Pozostałości brudu czy wilgoci mogą sprawić, że klej nie będzie trzymał się tak dobrze.
Magiczna siatka na podeszwie
Gdy podeszwa jest już gotowa, czas na działanie. Na całej jej powierzchni namaluj siatkę lub chaotyczne linie za pomocą wybranego kleju. Nie przejmuj się estetyką – najważniejsza jest funkcja!
Dlaczego to działa? Gdy klej zaschnie, stworzy na podeszwie dodatkowe nierówności. Te drobne wypukłości działają jak mikrohamulce, znacząco zwiększając przyczepność i zmniejszając śliskość. To proste, ale niezwykle skuteczne rozwiązanie.

Sekret "starej szkoły": piasek i sól
Aby wzmocnić efekt i sprawić, by zabezpieczenie było jeszcze trwalsze, warto dodać piasek lub sól do kleju. Ta „stara szkoła” to prawdziwy game changer, który zapewni Ci pewność kroku nawet na największym oblodzeniu.
Natychmiast po nałożeniu kleju, obficie posyp nim wszystkie narysowane linie. Nie czekaj, aż klej zacznie zastygać – im szybciej posypiesz, tym lepiej materiał zwiąże się z klejem. Kiedy wszystko całkowicie stwardnieje, Twoje buty zyskają solidną, antypoślizgową warstwę ochronną.
Jak długo to działa?
Oczywiście, jak każde domowe rozwiązanie, również i to wymaga okresowego odświeżenia. Piasek i sól stopniowo się ścierają, a klej również ulega zużyciu. Badania wskazują, że takie „ulepszenie” obuwia powinno wystarczyć na około dwa do trzech tygodni. W polskich warunkach, gdzie lód nie utrzymuje się na drogach przez cały czas, jest to bardzo satysfakcjonujący czas ochrony.
Wypróbuj ten prosty trik i ciesz się bezpiecznymi, komfortowymi spacerami tej zimy. Czy próbowałeś kiedyś podobnych domowych sposobów na poprawę przyczepności obuwia?