Zimowe kurtki i czapki mogą okazać się potrzebne znacznie szybciej, niż się spodziewaliśmy. Mimo że do świąt Bożego Narodzenia pozostało niewiele czasu, meteorolodzy ostrzegają przed nagłym załamaniem pogody. Nadciąga fala silnych mrozów, która może sprawić, że tegoroczne święta będą wyjątkowo śnieżne i... lodowate.
Wszyscy, którzy liczyli na łagodną jesień lub łagodny początek zimy, muszą przygotować się na niespodziankę. Synoptycy są zgodni w jednym: to nie żarty i nadciąga prawdziwa zima. Pytanie brzmi, czy będzie to tylko uciążliwy chłód, czy też poczujemy na własnej skórze ostry oddech Syberii, z lodowatym wiatrem, który przenika do szpiku kości?
Wielki zwrot nadchodzi
Według prognoz, znacząca zmiana pogody nastąpi około 23 grudnia. Wtedy temperatury zaczną gwałtownie spadać. Północ Europy pogrąża się w strefie wysokiego ciśnienia, które niczym potężny tłok, wpycha zimne powietrze wprost w nasz region. Niektóre analizy wskazują na to, że nawet w dzień po Wigilii, termometry mogą nie pokazać więcej niż -10 stopni Celsjusza.
Skąd ten nagły chłód?
To zjawisko jest powiązane z osłabieniem wiru polarnego. Wyobraź sobie, że ktoś otworzył lodówkę na biegunie północnym i lodowate powietrze wylewa się swobodnie. W nocy w niektórych rejonach Niemiec temperatura może spaść nawet do -15 stopni, a najzimniejsze chwile mogą nadejść tuż przed świątecznym obiadem.

Niestety, mimo zapowiadanego mrozu, białe Boże Narodzenie wcale nie jest pewne. Czescy meteorolodzy twierdzą, że nawet w górach szanse na śnieg są niewielkie. Jeszcze niedawno prognozowano, że ostre mrozy przyjdą dopiero na Sylwestra, ale natura postanowiła działać na własnych zasadach. Lśniące jak szkło powietrze nie będzie czekać dłużej i uderzy, zanim się zorientujemy.
Skąd przychodzi to zimno?
Aby zrozumieć, jak poważna jest sytuacja, wystarczy spojrzeć na północną Rosję. Tam, w północnej części Syberii, temperatury już spadły poniżej -50 stopni Celsjusza. To właśnie ten arktyczny "magazyn chłodu" rusza w naszym kierunku. Specjaliści zdołają z większą pewnością określić, jak bardzo zamarzniemy, dopiero za kilka dni.
Jedno jest pewne: warto się przygotować. Warto mieć pod ręką ciepłe ubrania i sprawdzić, czy sprzęt grzewczy w domu jest w pełni sprawny. Może warto też pomyśleć o mroźnej aurze, planując świąteczne zakupy i transport?
A jak Wy przygotowujecie się na nagłe nadejście zimy? Czy macie już swoje sprawdzone sposoby na walkę z mrozem, które sprawdzają się od lat?