Zima potrafi dać w kość naszej skórze, a szczególnie delikatnej skórze ust. Zimno, wiatr i suche powietrze szybko prowadzą do ich przesuszenia. Skandynawowie jednak od dawna wiedzą, jak radzić sobie z tymi wyzwaniami.
Ludzie z krajów nordyckich, którzy na co dzień mierzą się z siarczystym mrozem, to prawdziwi mistrzowie pielęgnacji zimowej. U nich nikogo nie dziwi, że słońce zachodzi już po trzeciej po południu, a mimo niskich temperatur, sporo czasu spędzają na świeżym powietrzu. Nic więc dziwnego, że pielęgnacja ust i zimowe kosmetyki to u nich ugruntowana i sprawdzona tradycja.
Skąd ten znany w Skandynawii balsam do ust?
Podejrzewam, że możesz być zdziwiony, jak proste rozwiązanie przynosi ulgę. Tajemnica tkwi w minimalizmie i naturalnych składnikach. Kiedy wszyscy inni sięgają po kolorowe tubki z podejrzanym składem, Skandynawowie postawili na coś sprawdzonego od lat.
Prosty sekret dwóch składników
Skandynawowie tworzą domowy balsam do ust, który jest prosty, ale niezwykle skuteczny. Potrzebujesz do niego zaledwie dwóch składników, które znajdziesz w większości sklepów spożywczych lub zielarskich. Ten balsam to idealny wybór na zimne, wietrzne dni, kiedy ochrona ust jest kluczowa.
Warto wiedzieć: Ten sposób podpatrzyłem podczas jednej z podróży na północ i byłem zaskoczony jego prostotą oraz efektem.

Przepis na skandynawski balsam do ust
Przygotowanie jest banalnie proste i zajmuje tylko chwilę:
- Składniki:
- 1 część oleju kokosowego
- 1 część wosku pszczelego
Dodatkowa wskazówka: Jeśli chcesz wzbogacić balsam, dodaj kilka kropli ulubionego olejku eterycznego (np. z mięty dla uczucia odświeżenia). Pamiętaj tylko, by używać naturalnych olejków!
Po prostu połącz obie substancje w kąpieli wodnej, podgrzewając je powoli, aż do całkowitego rozpuszczenia. Następnie przelej miksturę do małego, czystego pojemniczka i poczekaj, aż zastygnie. Taka niewielka ilość wystarczy na długo, a efekt jest widoczny niemal natychmiast.
Czy Ty już wypróbowałeś/aś ten trik na zimne, spierzchnięte usta?