Pamiętasz smaki dzieciństwa? A może Twoje babcie opowiadały o potrawach, które zniknęły z naszych stołów bezpowrotnie? Okazuje się, że wiele z tych "codziennych" dań sprzed dekad, które karmiły całe rodziny, dzisiaj uchodzi za kulinarny relikt. Czy wiesz, co tak naprawdę lądowało na polskich stołach przed latami?

Dzisiejsze gotowanie często dyktowane jest modą, dostępnością egzotycznych składników czy po prostu chwilową zachcianką. Ale co, jeśli powiem Ci, że kiedyś o tym, co zjesz, decydowały zupełnie inne, o wiele prostsze czynniki? W dzisiejszych czasach często brakuje nam pomysłów na codzienne, pożywne posiłki, a zapominamy o sprawdzonych, tradycyjnych sposobach na wykorzystanie tego, co mamy pod ręką.

Prostota, która syciła

W latach 50. XX wieku, podobnie jak w wielu innych regionach Europy, polska kuchnia opierała się na tym, co było aktualnie dostępne. Nowoczesnych lodówek czy szerokiego asortymentu sklepów nie było na horyzoncie. Głównymi bohaterami na talerzu były mąka, ziemniaki, kasze i warzywa strączkowe. Tłuszczem do smażenia najczęściej bywał smalec, a sól, woda i kminek stanowiły podstawę przyprawienia. Brakowało ekstrawagancji, ale nic się nie marnowało.

Ziemniak – król polskich stołów

To właśnie ziemniak był absolutnym fundamentem diety. Podawano go nierzadko w mundurkach, jedynie posypanego solą i polanego odrobiną roztopionego smalcu. Do tego często lądowała kiszona kapusta lub podsmażona cebula. Niby proste, a jednak niezwykle sycące.

Z ugotowanych ziemniaków powstawały proste placki, które smażono na blasze pieca lub patelni. Czasami jedzono je same, innym razem z dodatkiem czosnku. Nawet ziemniaczane resztki nie trafiały do kosza – wykorzystywano je następnego dnia. Żadnych resztek!

Kasze i zapomniane "škubánky"

Kasza nie była traktowana jako coś specjalnego, ale jako zwyczajny, pożywny obiad. Jęczmienna, jaglana, gryczana czy grochowa – każda gościła na stołach, doprawiona solą, pieprzem i szczyptą tłuszczu. Wytrawna wersja była normą, słodka pojawiała się rzadziej.

Zapomniane obiady z lat 50.: Proste dania, których dziś nie znają nawet babcie - image 1

Szczególnie w uboższych gospodarstwach popularne były tzw. "škubánky" – małe kluseczki z ciasta ziemniaczanego, które posypywano makiem i cukrem. Dziś to kulinarny rarytas z nutą nostalgii, wtedy – pospolite, codzienne danie.

Zupy bezmięsne, które rozgrzewały

Zupa niemal zawsze gościła na stole, jednak niekoniecznie była to bogata zupa mięsna. Wielokrotnie bazę stanowiła zwykła woda, okraszona kminkiem, ziemniakami, pęczakiem czy innymi kaszami. Popularność zyskiwały zupy ziemniaczane (często bez grzybów), barszcz z kiszonej kapusty czy wspomniane wcześniej zupy z kasz. Ich głównym celem było nasycenie i rozgrzanie, a często stanowiły samodzielne, główne danie.

Strączki – białko na wyciągnięcie ręki

Groch i lencze to były jedne z najtańszych i najłatwiej dostępnych produktów. Gęsty groch gotowano z chlebem lub podsmażoną cebulką. Lencze często podawano na kwaśno, a dodatek mięsa był luksusem, na który nie każdy mógł sobie pozwolić. Zaletą strączków było to, że na długo zapewniały uczucie sytości, dlatego zawsze znajdowały się w spiżarniach.

Chleb – niczym świętość

Chleb był czymś więcej niż tylko dodatkiem do posiłku. Towarzyszył niemal każdej potrawie. Suchy chleb moczono w zupach, zapiekano na blasze, jadano z tłuszczem i cebulką. Świeży bochenek był prawdziwym świętem, a czerstwego nigdy nie wyrzucano. Zawsze znajdował się dla niego jakiś sposób na wykorzystanie w kuchni.

Choć tamte czasy nie obfitowały w luksusy, to właśnie te proste, codzienne dania budowały siłę i zdrowie pokoleń. Po wojnie wielu Polaków chciało odciąć się od przeszłości głodu, szukając nowych smaków, większej ilości mięsa i odmiennych nawyków kulinarnych. Ale czy naprawdę wszystko, co najlepsze, przepadło?

Wiele receptur z czasów sprzed lat, choć nieco zmodyfikowanych, przetrwało w rodzinnych notatnikach. Niektóre dania zostały zapomniane, a inne odkrywamy na nowo, z ciekawością próbując smaków, które kształtowały naszą historię.

A Ty, pamiętasz jeszcze jakieś zapomniane dania z czasów młodości swoich rodziców lub dziadków? Podziel się w komentarzu!